Jak oszukać ECU silnika podczas usuwania EGR

Dział porad technicznych i propozycji modyfikacji usprawniających / upiększających w samochodach M. Pajero III. W tym dziale szukamy lub udzielamy pomocy Użytkownikom Pajero...

Jak oszukać ECU silnika podczas usuwania EGR

Postprzez Lider » Śr lip 08, 2015 1:22 am

Wszyscy (a przynajmniej większość użytkowników Pajero III po lifcie) wiemy, że nie można teoretycznie usuwać elektrycznego EGR bez konsekwencji w postaci świecącej się kontrolki Check Engine w panelu licznika oraz chmury czarnego dymu wraz z drastycznym ograniczeniem mocy...
Istnieje jednak sposób na tę "bolączkę" - polegający na oszukaniu ECU silnika 4M41. Ten rodzaj "oszustwa" jest absolutnie nieszkodliwy i stosunkowo łatwy w wykonaniu. Nie trzeba włączać emulatorów EGR, kombinować z mapami itd. Sterownik silnika (ECU) będzie otrzymywał sygnały zwrotne (tzw. FEEDBACK) z istniejącego EGR - tak jakby pracował klasyczny EGR. Modyfikacja polega na:
1. Zaślepieniu wylotu z kolektora wydechowego grubą dość płytką ze stali wraz z podkładką (najlepiej nową),
2. Ucięciu rurki spalin sprzed chłodniczki za pierwszym kolankiem - mocowanym do kolektora wydechowego (żeliwnym),
3. Wykonania trójnika z tulei łączącej dwa odcinki gumowego przewodu powietrza z turbiny do intercooler'a (pod obudową filtra powietrza).
4. Dokładnym wyczyszczeniu zaworu EGR i delikatnym nasmarowaniu sworznia popychającego grzybek zaworu aby wykonujący ruch posuwisty zawór nie napotykał na zbyt duży opór tarcia. Trzeba nasmarować tę część sworznia, która jest najbliżej ścianki elektrozaworu (EGR) - wewnątrz w komorze obudowy EGR. Zanim zamontujemy wyczyszczony zawór, poruszajmy grzybkiem/sworzniem aby sprawdzić czy mechanizm nie zacina się. Jeśli zawór EGR będzie pracować "pod obciążeniem czystym powietrzem" - nie powinien nigdy popsuć się.
Trójnik na kanale dolotowym - turbina/intercooler - ma przelot góra/dół z tym, że do tulei należy przyspawać mały (krótki) odcinek rurki (L = 50 mm) o średnicy odpowiadającej rurze oryginalnej spomiędzy kolektora/EGR. W tulei wiercimy w ściance znacznych rozmiarów otwór - odpowiadający średnicą średnicy wewnętrznej dospawanej rurki poprzecznej. Po tej przeróbce należy bardzo dokładnie umyć benzyną ekstr. cały zmodyfikowany element, usuwając zadziory i wióry metalu. Trzeba też zaopatrzyć się w przewód gumowy o wewnętrznej średnicy odpowiadającej rurce EGR. Odcięty ponad wylotem z kolektora odcinek rurki EGR łączymy gumowym wężem (najlepiej zbrojonym), zaciskając końcówki "cybantami". Reszta pozostaje bez zmian. Nie odłączamy absolutnie złącza elektrycznego z zaworu EGR! Jeśli solidnie uszczelnimy połączenia, to nie doświadczymy żadnych niepokojących niespodzianek poza jedną (najbardziej oczekiwaną): Silnik nabierze wigoru już od 1200 obrotów. Bez wątpienia wzrośnie moment obrotowy o ok. 15 do 20 Nm, a moc - no cóż - nie wiem ale zakładam, że wzrośnie o około 5%. Bardzo ważna uwaga! Trzeba koniecznie rozklepać dospawany do tulei (łącznika od turbo) kawałek rurki aby uzyskać zgrubienie i wygładzić pilnikiem wraz z papierem ściernym. To samo na uciętej rurce EGR od strony chłodniczki. Konieczność ta wynika z troski o zabezpieczenie węża gumowego przed spadaniem/rozszczelnieniem - tak jak jest to na dotychczasowej tulei/łączniku... Zaślepka wylotu z kolektora wydechowego (po rurce z kolankiem EGR) powinna być wykonana z blachy stalowej o grubości minimum 5 mm.

Zasada działania
Gdy silnik jest zimny, ECU "zmusza" pompę aby zwiększyła dawkę wtrysku co teoretycznie uruchamia EGR, aby przepływające przez chłodniczkę spaliny szybciej dogrzewały płyn chłodzący silnik. Kiedy silnik osiągnie ok. 1/2 temperatury znamionowej (ok. 40 st C), EGR jest wyłączany i ponownie włączany gdy obroty silnika spadają do ok. 1200 lub poniżej. Powyżej 1800 obrotów EGR nie działa. Po modyfikacji zamiast spalin przez zawór EGR przepływa czyste powietrze, którego skuteczna wartość ciśnienia = średniemu ciśnieniu doładowania. Gdy silnik jest zimny, płyn chłodzący ogrzewa powietrze w chłodniczce, a więc szybciej też rozgrzewa silnik. Czas tego rozgrzewania jest jednak nieco dłuższy jak podczas przepływu spalin. Nie ma to oczywiście żadnego znaczenia gdyż ta różnica jest znikoma. Bogatsza w tlen mieszanka paliwa z powietrzem zrobi swoje znacznie lepiej niż ładowane spaliny, które wręcz obniżają temperaturę spalania dlatego, że spowalniają sam proces spalania. Ponieważ wzrośnie efektywność zapłonu, wzrośnie również moc/moment obrotowy silnika, a to samoczynnie skompensuje nieco niższą temperaturę początkową pracy na zimno. Poza tym same korzyści, o których nie ma co pisać. Mit, jakoby bez EGR silnik głośniej pracował czy tracił moc, to tylko mit, którego celem rozpowszechniania jest jak w przypadku układu zasilania paliwem tylko i wyłącznie naciąganie wystraszonych użytkowników Pajero III na wydatek za czyszczenie/wymianę EGR. Kiedy silnik osiągnie właściwą temperaturę pracy, EGR będzie puszczać powietrze "bypassem" tylko w chwilach obniżania się obrotów (jw.). Tego typu modyfikacja wpłynie również korzystnie na pracę turbosprężarki (wzrost ciśnienia spalin poprawiający dynamikę), zmniejszy temperaturę płynu chłodzącego silnik oraz obniży temperaturę powietrza w kolektorze dolotowym w następstwie czego poprawi się dynamika napełniania cylindrów powietrzem o większej gęstości (więcej tlenu). Nie wpłynie to na powiększenie się tzw. turbo-dziury... Poziom podwyższenia się tlenków azotu w spalinach wzrośnie bardzo niewiele (ok. 1,5%), zatem idea EGR jest raczej z gatunku proekologicznej fikcji niż z faktów... Pamiętajmy, że EGR to wymysł urzędników globalnego świata - urzeczywistniony przez konstruktorów w celu odpowiedzi na żądanie: "odczepcie się od nas, robimy ekologiczne auta".

Ciekaw jestem, kto z Was odważy się na tego typu modyfikację...

Ważna uwaga!
Jeśli zdecydujecie się na tę modyfikację, pamiętajcie:
- Robicie to na własną odpowiedzialność!
- Jeśli nie jesteście przygotowani na taką modyfikację, lepiej jej nie dokonujcie, powierzając to zadanie fachowcowi!
- Po modyfikacji nie uzyskacie już "normy EURO 4", zatem możecie nie wjechać np. do Berlina, Wiednia czy Paryża...
Administrator
Lider
Site Admin
 
Posty: 25
Dołączył(a): Wt wrz 17, 2013 6:44 pm

Re: Jak oszukać ECU silnika podczas usuwania EGR

Postprzez Edgar » Śr lip 08, 2015 5:27 pm

Kilka słów polemiki...
Ogólnie dostępne wyniki badań badań pokazują, że układ recyrkulacji spalin ze standardowy algorytmem sterowania - w porównaniu do układu bez EGR - pozwala na redukcję stężenia tlenków azotu w spalinach nie o 1,5 a ponad 50 procent.
Niestety EGR zrodził inny problem... otóż równocześnie z redukcją NOx w spalinach następuje podwyższenie emisji cząstek stałych (PM) - głównie sadzy. O ile przy wyższych obrotach i średnim obciążeniu silnika wzrost emisji PM jest niewielki i nie przekracza 5% objętości spalin, to przy dużych obciążeniach i niskich prędkościach obrotowych jest już znaczny i dochodzi do 150 mg/m3.
Korzyści z EGR-u były ewidentne więc z nich nie zrezygnowano, natomiast wprowadzono systemy wychwytywania cząstek stałych w postaci filtrów DPF i FAP.
Wg mnie, działania polegające na zaślepianiu EGR-ów, wycinaniu DPF-ów i FAP-ów dla kilku procent mocy, są nieodpowiedzialne; nie trzeba być eko-terrorystą, by widzieć zatrważającą prawdę statystyk występowania chorób nowotworowych. Jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało. 8-)
Edgar
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pn cze 29, 2015 9:46 pm

Re: Jak oszukać ECU silnika podczas usuwania EGR

Postprzez Lider » Śr lip 08, 2015 6:01 pm

Edgar napisał(a):Kilka słów polemiki...
Ogólnie dostępne wyniki badań badań pokazują, że układ recyrkulacji spalin ze standardowy algorytmem sterowania - w porównaniu do układu bez EGR - pozwala na redukcję stężenia tlenków azotu w spalinach nie o 1,5 a ponad 50 procent.
Niestety EGR zrodził inny problem...


Takie dane rozpowszechnia się dość tendencyjnie.
Na pewno EGR coś tam robi na korzyść trochę czystszego powietrza ale ja osobiście nie wierzę, że uzyskiwany poziom redukcji NOX może osiągać więcej jak 10%. Gdyby wprowadzić proporcjonalnie taką ilość niedopalonych cząstek ze spalin, to poziom zawartości tlenu w zasysanym powietrzu spadałby o porównywalną wielkość, zatem pogorszyłoby to drastycznie proces spalania ładunku, w wyniku czego niedopalonych szkodliwych związków (węglowodorów) byłoby jeszcze więcej. Wynika to z logiki i zasad chemii.

Lepiej niż EGR sprawuje się DPF lub chociażby sprawny katalizator.
EGR (choćby był sterowany najbardziej wymyślnym algorytmem) nie oszuka chemii! Znawcy tematu twierdzą, że EGR jest wręcz szkodliwy, bo dzięki jego obecności - pogarsza się dynamika spalania ładunku wraz z dokładnością jego wymiany. Problem tkwi jeszcze w samej konstrukcji silnika o obiegu Otto.

Moja propozycja drobnej modyfikacji (usunięcie EGR) ma na celu uchronienie zrozpaczonych użytkowników Pajero przed jeszcze bardziej szkodliwą eksploatacją silników DI-D z niesprawnym EGR. Gdy ten "proekologiczny suplement" ulegnie awarii lub zwyczajnie utraci sprawność, drastycznie pogarszają się warunki pracy silnika DI-D, a w ich konsekwencji - rośnie poziom zanieczyszczeń...
Administrator
Lider
Site Admin
 
Posty: 25
Dołączył(a): Wt wrz 17, 2013 6:44 pm

Re: Jak oszukać ECU silnika podczas usuwania EGR

Postprzez pojar » Śr lip 08, 2015 7:56 pm

Lider napisał(a):
Edgar napisał(a):Kilka słów polemiki...
Ogólnie dostępne wyniki badań badań pokazują, że układ recyrkulacji spalin ze standardowy algorytmem sterowania - w porównaniu do układu bez EGR - pozwala na redukcję stężenia tlenków azotu w spalinach nie o 1,5 a ponad 50 procent.
Niestety EGR zrodził inny problem...


Takie dane rozpowszechnia się dość tendencyjnie.
Na pewno EGR coś tam robi na korzyść trochę czystszego powietrza ale ja osobiście nie wierzę, że uzyskiwany poziom redukcji NOX może osiągać więcej jak 10%. Gdyby wprowadzić proporcjonalnie taką ilość niedopalonych cząstek ze spalin, to poziom zawartości tlenu w zasysanym powietrzu spadałby o porównywalną wielkość, zatem pogorszyłoby to drastycznie proces spalania ładunku, w wyniku czego niedopalonych szkodliwych związków (węglowodorów) byłoby jeszcze więcej. Wynika to z logiki i zasad chemii.

Moja propozycja drobnej modyfikacji (usunięcie EGR) ma na celu uchronienie zrozpaczonych użytkowników Pajero przed jeszcze bardziej szkodliwą eksploatacją silników DI-D z niesprawnym EGR. Gdy ten "proekologiczny suplement" ulegnie awarii lub zwyczajnie utraci sprawność, drastycznie pogarszają się warunki pracy silnika DI-D, a w ich konsekwencji - rośnie poziom zanieczyszczeń...


Witajcie.
Jestem tu nowy. Mało ludzi i trudne tematy ciągniecie. Co do EGRu to popieram Lidera. Nie wiele to daje dla ekologii ale dużo psuje w motorze. Miałem kilka lat temu dieslowską pojarkę III i ciągle z tym EGRem miałem problemy. Kiedy się pozbyłem tego dziadostwa to autko odżyło, mniej kopciło po wciśnięciu pedału gazu. Tak więc i zgodnie z chemią Lider ma rację. Mniej powietrza to gorsze spalanie i więcej smrodu.
pozdrowienia,
Jarek
pojar
 
Posty: 5
Dołączył(a): Śr lip 08, 2015 7:47 pm

Re: Jak oszukać ECU silnika podczas usuwania EGR

Postprzez Mark75 » Pn lip 13, 2015 5:28 am

A po co przepuszczać powietrze z turba przez zawór EGR? Czy nie wystarczy to zaślepić od strony kolektora wydechowego?
Mark75
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn lip 13, 2015 5:12 am

Re: Jak oszukać ECU silnika podczas usuwania EGR

Postprzez Edgar » Pn wrz 07, 2015 5:28 pm

Zdecydowanie podtrzymuję moją wcześniejszą opinię o działaniach nieodpowiedzialnych; wpływ tlenków azotu na statystyki nowotworowe jest ewidentny i poza dyskusją.
Oto adres do opracowania, które potwierdza słuszność zastrzeżeń odnośnie blokowania/usuwania/wyłączania z pracy zaworu EGR. http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/b ... ieniek.pdf
Co prawda, przytoczona praca dotyczy trochę innych pojazdów, jednak proces spalania mieszanki dieslowskiej jest niezależny od tego w jakiej ramie silnik siedzi. ;)
Edgar
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pn cze 29, 2015 9:46 pm


Powrót do Mitsubishi Pajero III - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron